2014/04/26

"Dania z patelni"

Z tą książką się nie najesz.


Kilka dni temu moja dziewczyna kupiła książkę kulinarną "Dania z patelni -sprawdzone przepisy". Nie wiem gdzie ją kupiła i ile zapłaciła, ale już po jednym przepisie uważam, że książka nie jest warta żadnych pieniędzy. Jeśli chodzi o wygląd, to jest na prawdę ładna co przyciąga. Twarda i kolorowa okładka, plus bardzo pobudzające apetyt zdjęcia. Cóż, zdjęcia w środku ładne, ale niestety nie mające nic wspólnego z przepisami, które są do nich dołączone.

A teraz wyjaśnienie, dlaczego takie słowa krytyki z mojej strony. Wracam do domu, po całym dniu w pracy. Brzuch przykleja mi się z głodu do kręgosłupa. Na szybko podjadłem jakąś sałatkę, żeby tylko zaspokoić chociaż na chwilę głód, po czym zabrałem się za zrobienie "Placuszków z bananami". Z tego oto przepisu:

placuszki z bananami


Na zdjęciu piękne placuszki, wyglądają jak amerykańskie Pancakesy, ślinka mi pociekła, myślę kurde, zamiast miodu, chyba pójdę do sklepu po syrop klonowy, tak jak to się je w Stanach. Na szczęście lenistwo wygrało, bo jak się później okazało byłaby to tylko strata pieniędzy, bo syrop by się zmarnował. Sładniki dałem dokładnie w takich samych proporcjach jak w przepisie. Sposób przygotowania to pięć zdań, więc wykonać go ze 100% dokładnością trudne nie było. Rozgrzałem patelnie, rozlewam ciasto i takie coś mi wychodzi...

pancakes

Zbyt apetycznie to nie wygląda, niestety smak również za ciekawy nie był. placki wyszły, cienkie, gumowate i po prostu nie dobre. Musiałem zjeść, aż dwa, żeby do mnie doszło, że żaden miód, syrop ani dżem już tego nie uratuję. Strasznie nie lubię wyrzucać jedzenia, ale tym razem musiałem.

Wrzucę jeszcze zdjęcie okładki, dla wszystkich tych którzy są wzrokowcami i chcą ominąć tą książkę szerokim łukiem.

książka kucharska





0 komentarze:

Prześlij komentarz