2014/04/18

Samsung Ativ S moja recenzja

Moja opinia po trzech miesiącach użytkowania.


Kilka zdjęć mojego Ativ S




Zdjęcia pudełka, instrukcji i ładowarki sobie odpuszczę, nie jest to recenzja dla maniaków telefonów, tylko dla przeciętnej osoby.


Na wstępie kilka podstawowych danych technicznych, żeby tylko przybliżyć o czym piszę. O takich funkcjach jak wysyłanie SMS i MMS czy brak IrDy, nie będę pisał, taki info to na google. A więc:

  • System operacyjny: Windows Phone 8
  • Wyświetlacz: Super AMOLED, 16M kolorów, 720x1280 px (4,8")
  • Pamięć wbudowana: 32 GB
  • Pamięć RAM: 1GB
  • Karty pamięci: Micro do 64 GB
  • Procesor: 1,5 GHz Qualcomm MSM 8960
  • Aparat foto: 8Mpx, 3264x2448 px
  • Aparat foto przód: 2 Mpx 1600x1200 px
A teraz już moja opinia. Zacznę od dodatków, słuchawki i ładowarka. Tutaj jest ok, nie ma do czego się przyczepić. Spełniają swoją funkcje i nic się z nimi nie dzieje niepożądanego.

Co do wyglądu telefonu nie ma co ukrywać, jest ładny zgrabny i stylowy. Ale jak każda słuchaweczka ma też minusy. I o ile do frontu nie da się przyczepić, tak tył zostawia wiele do życzenia. Co tu dużo gadać, tylna klapka to po prostu niewypał. Wygląda ładnie, bo imituje szlifowaną stal, niestety tylko imituję. W rzeczywistości jest to zwykły plastik, który na wytrzymały nie wygląda. Co prawda u mnie po trzech miesiącach jeszcze nic się tam nie dzieje, ale już w jednym miejscu, gdzie jest zatrzask, telefon pod naciskiem moich paluchów delikatnie trzeszczy. Dodatkowo podatny na zarysowania, noszę telefon w pokrowcu, a mimo to na tyle pojawiły się pierwsze rysy. Nie podoba mi się również, że jest strasznie śliski, ale już się przyzwyczaiłem być bardzo ostrożnym.

Jak to się mówi, nie liczy się wygląd tylko wnętrze, dlatego przejdę teraz do tej części. Procesor, nie znam się na parametrach, więc wypowiem się tak. Mam około czterdziestu zainstalowanych aplikacji, kilka gier wśród, których są takie co zajmują ponad 1 GB i pamięć zawaloną muzyką. Mimo to nie zauważyłem, aby cokolwiek mi się zawieszało, przycinało i mulił. 
Zaletą telefonu jest też ekran, ładne, nasycone kolory, nic nie bije w oczy. To samo z aparatem, lustrzanka to nie jest, więc nie ma co być nazbyt rygorystycznym. W jednym słowie -ujdzie. Za to lampa błyskowa, bardzo mocna. 






Ale to co najbardziej urzekło mnie w tym smartphonie to system operacyjny WP8, jego prostota i przejrzystość. Dzisiaj już wiem, że nigdy nie wrócę do Androida.



Tą krótką recenzje podsumuję tym, że cena w sklepach jest mocno konkurencyjna w stosunku do innych podobnych modeli. Jeśli miałbym ocenić Ativ S za całokształt, dostałby by 7 punktów, na 10 możliwych.

1 komentarz:

  1. Po półtora roku użytkowania Ativ S, przesiadam się na inny telefon. Podsumowując, bardzo fajny telefon. Jedyne co bym w nim poprawił to aparat - zdjęcia w niedoświetlonych pomieszczeniach i w nocy wychodzą przeciętnie. Denerwuje również dostępność aplikacji, szczególnie tych tworzonych na specjalne okazje. Cała reszta na plus;)

    OdpowiedzUsuń