2014/06/23

Dziennik Treningowy -Tydzień 1


Tydzień pierwszy zapisywania mojej aktywności minął i wygląda następująco.

Na żółto zaznaczony najbardziej aktywny dzień w całym tygodniu, który w przybliżeniu wyglądał tak.

Dzień zaczął się od pobudki już o 5:30. Na śniadanie standardowo płatki owsiane, godzina na "uleżenie" i o 7:00 byłem już na siłowni. Krótka rozgrzewka na bieżni po czy zacząłem swój trening. W okresie letnim, kiedy to upały dają się we znaki, zawsze trenuję programem treningowym Full Body Workout, ponieważ jest dość szybki i intensywny, -przykładowy plan dla każdego, TUTAJ

Ze względu na mój ponad dziewięcioletni staż, mogę sobie pozwolić, na odstępstwa. Dlatego też mój plan kształtuję się w trakcie treningu. Po każdym wykonanym ćwiczeniu czuję jaka partia mięśniowa jest już zmęczona, albo nie do trenowana. I dlatego wiem jakie ćwiczenie będzie następne. Oczywiście tego rodzaju workout'y stosuję tylko w planach treningowych FBW, w sezonie letnim, kiedy to warunki są cięższe. Gdy lato się kończy trzymam się mocno planów treningowych. 

Plan z Środy

Nogi
-Prostowanie nóg na maszynie/ naprzemiennie prawa z lewą, 3s.
Plecy
-Przyciąganie drążka wyciągu górnego do karku, szerokim chwytem 3s.
Klatka
Superseria:
-Wyciskanie hantli na skosie górnym 2s.
-Rozpiętki z hantlami na skosie górnym 2s.
Barki
Superseria:
-Unoszenie ramion w przód/ naprzemiennie prawa z lewą, 2s.
-Unoszenie ramion w bok/ naprzemiennie prawa z lewą, 2s.
Triceps
-Wyciskanie francuskie leżąc ze sztangą łamaną, 3s.
Biceps
-Uginanie ramion z hantlami chwytem młotkowym 3s.
Kaptury
- Szrugsy ze sztangą trzymaną z tyłu 2s.


Po siłowni, po posiłku i po chwili odpoczynku. O godzinie 12:00 wsiadłem na rower. I zrobiłem 17 km, dojeżdżając do Parku R.Reagana w Gdańsku. Gdzie bez żadnego odpoczynku, zrobiłem jeszcze lekki trening klatki piersiowej, -5 serii pompek na poręczach.

Droga do Parku Reagana

pompki na poręczach



Następnie udałem się na plaże, gdzie pozwoliłem sobie na chwile odpoczynku, po czym postanowiłem pobiegać wzdłuż morza. Przebiegłem 3 km, po czym wróciłem do miejsca startu. Wsiadłem na rower i wróciłem do domu 13 km trasą. Po uzupełnieniu kalorii i krótkiej drzemce, wieczorem jeszcze zrobiłem krótki trening brzucha, -3 ćwiczenia po  3 serie. 

I tak właśnie miął mi środowy, bardzo aktywny dzień... ;)

Na koniec jeszcze tylko chciałem coś powiedzieć... Pamiętajcie, odpowiednie odżywianie, regeneracja. I termin -przetrenowanie, przestaje istnieć!



"Kiedy skupienie rośnie, energia płynie"




2 komentarze:

  1. Witam
    Ciekawy blog się powoli robi.
    Było by fajnie, jak byś opisał jak układa się obecnie Twoja dieta, ile kcla i co spożywasz w taki intensywny dzień.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako takiej diety aktualnie nie posiadam, choć mimo wszystko staram odżywiać się zdrowo. Ale o tym jeszcze na pewno napiszę w miarę rozkręcania się dziennika treningowego;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń