2014/07/23

Centrum Zdrowia USP- sprawdź swoją kondycję!



W Gdańsku, w pobliżu plaży kilka dni temu stanęło takie cudo. Centrum Stworzone dla Zdrowia, cóż to jest? Jest to tymczasowe miejsce, gdzie możemy dowiedzieć się czegoś więcej o swoim zdrowiu. 

Największą "atrakcją" tego miejsca jest diagnozer, maszyna która mierzy, różne parametry dotyczące naszego ciała, m. in. wzrost, wagę, ilość tkanki tłuszczowej, czy poziom nawodnienia organizmu. Jak to bywa zazwyczaj z tego tupu urządzeniami, nie są one jakiś super dokładne. Ta maszyna podobno jest bardzo nowoczesna i są takie tylko trzy w całej Polsce. To na pewno przemawia na jej korzyć, choć ja i tak podchodzę do tego typu badań z lekkim dystansem. Ale nawet jeśli mierzone parametry nie są bardzo dokładne, to przynajmniej dowiemy się jak "mniej więcej" wygląda nasze ciało pod względem kondycji. 




Na wstępie zakładamy sobie kartę, później udajemy się do diagnozera. Po zakończeniu badania , maszyna drukuję paragon z sześcioma wybranymi parametrami, choć mierzy ich o wiele więcej, bo około trzydzieści. Resztę danych możemy sprawdzić na stronie www.stworzonedlazdrowia.pl, gdzie wpiszemy kod z karty, uzyskując dostęp do naszego konta. 


Czekając w kolejce do diagnozera, możemy sobie sprawdzić jeszcze nasze tętno. Po wykonaniu kilku przysiadów, zobaczymy jak się ono zmieniło. Są też słuchawki, które symulują, jak będziemy słyszeć za 15 i 30 lat, jeśli często słuchamy muzyki, korzystając z różnego rodzaju słuchawek. Oprócz tego możemy poczytać jeszcze multum ciekawostek na różne tematy.



Na koniec jeszcze tylko dodam, że pawilon, znajduję się na deptaku prowadzącym na molo w Brzeźnie. I pozostanie tam do końca wakacji. Jeśli jesteś z Gdańska lub okolic, bądź wybierasz się w najbliższym czasie do Trójmiasta, to serdecznie polecam skorzystać. Tym bardziej, że jest to atrakcja całkowicie bezpłatna.

 Jeśli chciałbyś się dowiedzieć co jeszcze mierzy diagnozer, to jakaś część moich wyników na pewno pojawi się w najbliższym poście z serii dziennika treningowego...


2 komentarze:

  1. Gratulacje wyników. Też bym sobie zrobiła taką analizę ale trochę się boję co wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma czego się bać:) Nawet najgorsze wyniki, dzięki ciężkiej pracy mogą stać się najlepszymi;)

    OdpowiedzUsuń