2014/09/01

Zmiany na blogu, rozwój, nowe kategorie, nowe pomysły.

Dzisiaj tak bardziej ogólne. Nie minęło jeszcze pół roku istnienia bloga, a już setna liczba wpisów została przekroczona. Blog się rozwija, z każdym miesiącem notuję coraz większą liczbę unikalnych użytkowników, co oczywiście bardzo mnie cieszy. Wraz z rosnącą popularnością, moja kreatywność została bardzo mocno pobudzona. W związku z czym, cały czas wpadam na nowe pomysły, które ostatecznie pociągnęły za sobą zmiany na blogu. 


Nowe kategorie
Atlas Treningowy powstał około miesiąca temu, pomysł ten przyniósł za sobą kolejny, czyli aktywowanie konta na YouTube. Celem AT, jest zebranie w jednym miejscu wpisów dokładnie opisujących różne ćwiczenia fizyczne. Począwszy o tych typowych wykonywanych na siłowni, przez CrossFit'owe, Streetworkout,owe, domowe i inne. Do tego, oprócz wpisów z opisem i zdjęciami, na kanale YT, będą publikowane krótkie filmiki pokazujące jak dane ćwiczenie wykonać (takie uzupełnienie działu).


Kolejna kategoria Active Lifestyle, to dawany Dziennik Treningowy, którego pierwotnym założeniem było publikowanie mojej aktywności fizycznej w postaci tabeli i opisywanie jej. Zmiana nazwy wynikła z samoistnego przekształcenia się działu. W którym coraz częściej zaczęły pojawiać się treści niezwiązane z treningiem, aczkolwiek w jakimś stopniu ze sportem, owszem.


Kolejną nowością będzie publikowanie przeze mnie zdjęć z Instagrama na blogu.
Instagram
I rzecz jasna zapraszam do polubienia, KLIK




To by było na tyle, jeśli chodzi o nowości. A teraz jeszcze szybkie podsumowanie tygodnia. Poniżej tabela aktywności.
Dziennik Treningowy
Sprawdź ubiegły tydzień, KLIK


Jak widać tylko dwa treningi siłowe w tym tygodniu. Ostatnie cztery dni poświęcone lekkiej regeneracji ponieważ od dzisiaj (01.09.2014), ruszyłem z nowym planem treningowym, który możecie sprawdzić, TUTAJ.

Ostatni weekend wakacji taki bardziej rekreacyjny, zakończony pozowaniem do zdjęcia... Wynikiem czego taki oto nowy katalog Ikei w moich rękach ;)



Po powrocie do domu test Stejków Roberta Burneiki, czyli domowe hamburgery ze stekami wołowymi.
Muszę przyznać, że wyszły bardzo smaczne, choć składniki bardzo proste: bułka, beefburger, ser żółty, sałata, pomidor, papryka czerwona, cebula, ketchup, musztarda i mieszanka ziół.






"Możesz być kimkolwiek zechcesz, jeśli tylko o tym zadecydujesz!"


2 komentarze:

  1. Choć z zaciekawieniem śledzę bloga już jakiś czas to te zmiany zapowiadają się obiecująco. Szczególnie filmiki instruktażowe ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo;) I zapraszam do dalszego śledzenia;)

      Usuń