2015/03/29

Domowa siłownia cz.1


Domowa siłownia, czy warto w taką zainwestować? Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, trzeba najpierw zadać sobie trochę więcej innych pytań, m.in. jakiego sprzętu będziemy potrzebować i ile to będzie kosztować? 



Gdy zaczynałem ćwiczyć jedenaście lat temu, pierwsza siłownia jaką miałem do dyspozycji znajdowała się w moim pokoju, ławka, sztanga i dwa talerze po 15 kg. Z czasem doszły sztangielki, a suma wszystkiego obciążenia wyniosła 70 kg. Rok później przeniosłem swój sprzęt do piwnicy, która była już częściowo wyposażona. I tym samy powstała całkiem fajna siłownia, gdzie można było zrobić naprawdę dobry trening. Późniejsze lata ćwiczyłem na różnych publicznych siłowniach, gorzej i lepiej wyposażonych, blisko i daleko od domu, za większe i mniejsze pieniądze. Myślę, że moje doświadczenia są na tyle obszerne, że jestem w stanie całkiem obiektywnie pomóc Ci w podjęciu decyzji czy warto zainwestować w swoją własną domową siłownie.


Zacznę od trzech podstawowych pytań, na które należy sobie odpowiedzieć przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.

1. Ile kosztuje mnie publiczna siłownia? Ja osobiście korzystam z karty Multisport, gdzie płace 50 zł za dwa miesiące aktywności karty i mogę w tym czasie korzystać z większości siłowni, basenów. itp w całej Polsce. Więc mi założenie własnej siłowni niezbyt się kalkuluje. Natomiast jeślibym płacił co miesiąc za karnet minimum te 100 zł, to już mogę zacząć się zastanawiać czy warto. Bo domowa siłownia po roku czy dwóch się zwróci, a sprzęt w razie potrzeby zawsze można sprzedać, odzyskując część pieniędzy. 

2. Ile czasu mogę zaoszczędzić? Powiem tak, siłownia w domu czy piwnicy to przed wszystkim wygoda. 2 min i można zacząć trening. To też większe prawdopodobieństwo, że trening w ogóle się odbędzie, bo niekiedy nawet zła pogoda może skutecznie zniechęcić. Swego czasu chodziłem na siłownie, do której miałem 30 m, chwila i byłem na miejscu, ale zdarzało się też chodzić do klubu na drugim końcu miasta, gdzie musiałem dojeżdżać autem lub autobusem, nie dość, że marnowałem czas to jeszcze dochodziły mi kolejne wydatki. 

3. Jakiego sprzętu potrzebuje? Jeśli aktualnie chodziłbym na siłownie, gdzie jest masa różnych maszyn, z których z chęcią korzystam, a do tego jeszcze uczęszczam na jakieś zajęcia grupowe. No to cóż, domowa siłownia to pomysł nie dobry. Ale jeśli korzystam głowie ze standardowego sprzętu, wolnych ciężarów to może jednak warto to przemyśleć?



Dzisiejszy wpis zakończę tylko na tych pytaniach, a już wkrótce konkrety. Czyli kolejne dwa posty (siłownia standardowa i profesjonalna). W których przedstawię wyposażenie wraz z cenami jakie powinno wystarczyć do stworzenia domowej siłowni!

4 komentarze:

  1. siłownia w domu to na pewno wielka wygoda, ale ja tam lubię swoją zatłoczoną siłownie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście zawsze wolałem siłownie publiczne, ale np aktualnie siłownia, na która chodzę, jest strasznie nudna, muzyka jaką puszczają zachęca do snu, a ja wiecznie zapominam słuchawek;) Więc jak to się mówi "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ;p

      Usuń
  2. Ja tam korzystam ze siłowni szkolnej. Za darmo :)
    Pozdrawiam,
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń