2015/06/24

"Zasady Canfielda", Rusz się stąd gdzie jesteś i idź tam, gdzie chcesz być!

Jack Canfield, Rusz się stąd gdzie jesteś i idź tam, gdzie chcesz być!

"Zasady Canfielda", jak sam tytuł mówi, to zbiór (krótkich) zasad, których wdrożenie pomoże nam odnieść sukces w życiu prywatnym i zawodowym. Poza tym, jest to idealna książka do obiadu...

Od jakiegoś czasu, praktycznie czytam tylko książki związane z rozwojem osobistym i coachingiem. Jedynym wyjątkiem ostatniego roku była "Pamięć Absolutna" A. Schwarzeneggera, która z resztą pokazuje jego życie przepełnione sukcesem, więc nawet w dużym stopniu nawiązuję do "tematu". Jeśli chodzi o te nowsze książki (zazwyczaj pisane przez polaków) to właściwie są to streszczenia tego co już zostało napisane przez Briana Tracy'ego czy np. Anthony'ego Robbinsa. Zatem, gdy wziąłem w ręce "Zasady Canfield'a",moje nastawienie było raczej sceptyczne. Ale książka jest dość gruba, więc pomyślałem, że musi być w niej coś nowego i ciekawego. 

Cała książka podzielona jest na 64 zasady, dotyczące różnych dziedzin naszego życia. A po przeczytaniu już kilku pierwszych, zrozumiałem, że będzie to dobra lektura! Dlaczego? Nie lubię przerywać czytania w połowie rozdziału. Gdy mam w rękach książkę, gdzie rozdziały są długie, potrzebuje się do niej przygotować, czytaj: znaleźć dobre miejsce, dobrze się ułożyć i broń Boże proszę mi w trakcie nie przerywać. W przypadku "Zasad Canfielda", to wszystko znika, za sprawą zwięzłości. Krótko i na temat, tak pisana jest każda reguła. M.in. dlatego jest to idealna książka do poczytania przy okazji śniadania czy obiadu. 

Kolejnym plusem są opisywane w niej historie. Takie urzeczywistnienie każdej zasady. Co z resztą przy okazji fajnie motywuje do pracy. Bo jeśli słyszysz o gościu znikąd, który oglądając walkę bokserską w tv, został tak natchniony, że postanowił napisać o tym scenariusz do filmu. Później był na tyle nieugięty, że zapewnił sobie główną role w tym filmie. Ostatecznie stał się sławny i bardzo bogaty. To taka opowieść daje kopa, szczególnie, gdy na koniec dowiadujesz się, że jest to twój idol z dzieciństwa, mowa oczywiście o S.Stallone.

Wiadomo, niektóre zasady zna każdy przeciętny człowiek. Jeśli ktoś interesuję się rozwojem osobistym, to pewnie zna większość tych zasad. Mimo to myślę, że każdy kto przeczyta te książkę, dowie się czegoś nowego. Będzie mógł to wdrożyć do swojego życia, przez co te, może stanie się lepsze. Warto spróbować, ponieważ to już ten czas, ruszyć się z miejsca, w którym jesteśmy, aby przenieść się tam, gdzie chcemy być!

6 komentarzy:

  1. ja właśnie ostatnio rozglądam się za ciekawymi ksiązkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli interesuje Cię temat. To jak najbardziej polecam powyższy tytuł;)

      Usuń
  2. Kurcze nie mogę czytać recenzji, bo moja lista książek upragnionych rośnie w zastraszającym tempie :D a w domu czeka na mnie jeszcze niezły stosik do przeczytania :/ Ciężkie jest życie mola książkowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepszy, rozwiązaniem jest czytać kilka książek naraz, ale ja tak nie potrafię ;p

      Usuń
  3. Wszystko co daje motywację jest dobre. Zwłaszcza, ze większość ludzi w około będzie dołować i trzeba szukać natchnienia w książkach, filmach itd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, hejterów nie brakuję, trzeba czymś to równoważyć ;)

      Usuń