2015/07/15

Bench Maxx, czyli największy treningowy problem wszech czasów rozwiązany?

Bench Maxx, czyli największy treningowy problem wszech czasów rozwiązany?


Wyciskanie sztangi na ławce płaskiej, nie ma bardziej popularnego ćwiczenia na siłowni, szczególnie u osób początkujących. Można byłoby rzec, ćwiczenie idealne, gdyby nie jeden odwieczny problem - konieczna obecność asekuranta, o którego czasami ciężko. 


Zanim przekonamy się do przysiadów i ciągów, zawsze najpierw chcemy jak najwięcej wyciskać na klatkę. A żeby dużo wyciskać musimy sukcesywnie to obciążenie zwiększać, powoli zbliżając się do maksimum naszych możliwości. Im sztanga cięższa tym trudniej nad nią zapanować. I chyba nie ma na świecie faceta (trenującego), który nie musiał przeturlać po brzuch sztangi, której nie dał rady wycisnąć (szczególnie przypadki treningów w domu czy piwnicy)? Mi też to się zdarzyło kilka razy. Oczywiście im większy staż to jednak to wyczucie siły jest większe, więc ryzyko "gilotyny" się zmniejsza. 

Z drugiej strony, im większy staż to i pewnie ciężar też jest większy i bardziej niebezpieczny. Najlepszym tego przykładem jest facet z powyższego zdjęcia. Sztanga na oko 200 kg, można wnioskować, że doświadczenie jest duże, mimo to gość dzisiaj może się cieszyć, że jeszcze żyje. Fragment jego wyciskania można zobaczyć na poniższym filmiku. 

Brak osoby asekuracyjnej to powszechny problem, więc wiadomo, są rozwiązania zastępcze. Chociażby wyciskanie sztangi na suwnicy Smitha, ale jednak to nie to samo co wolna sztanga. Są też ławki ze specjalnymi stojakami, takimi jak na powyższym zdjęciu, które jak się okazuję nie są zbyt bezpieczne. Dopiero dziś udało się komuś wymyślić jakże proste, ale chyba idealne rozwiązanie tego problemu. Bench Maxx, to ławka, która do Polski trafi pewnie dopiero za kilka lat. Ale jestem pewny, że zrobi furorę na siłowniach, dlatego dziś udostępniam tutaj filmik prezentujący to cudo. 



Czyż nie jest idealna? Ławka..;)

6 komentarzy:

  1. dokładnie, stały problem. Choć muszę przyznać, ze ponieważ jestem jedyną dziewczyną ćwiczącą na mojej siłowni, to ciagle tylko ktos chce mi pomagać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że na brak asekuracji na treningach nie musisz narzekać;o

      Usuń
  2. Samemu także myślę o kupnie jakieś taniej i dobrej ławki do ćwiczeń. Nie wiem tylko czy brać taką z dodatkowymi hantlami, gumami do rozciągania czy nawet stojakom na sztangę. Dlatego mam pytanie czy taka będzie coś warta http://www.open-youweb.com/lawka-do-brzuszkow-olympics-sport-opinia/ czy nada się on do ćwiczeń w domu, a może lepiej kupić coś lepszego. Jeśli ktoś się orientuje to proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z taką ławka za wiele nie zdziałasz..Wszystko zależy od budżetu i miejsca, zapraszam tutaj http://efitek.blogspot.com/2015/03/domowa-siownia-standard-cz2.html

      Usuń
  3. Super pomysł :D Chociaż no ja nie wyciskam nie wiadomo ile, to i tak o wiele lepiej ćwiczyłoby się mając świadomość tego zabezpieczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ze swojego doświadczenia wiem, że świadomość asekuracji pomaga wykonać do 3 powtórzeń więcej, w ostatniej serie, wg mnie to dużo;))

      Usuń