2015/11/22

Jabłczan kreatyny i gainer - podsumowanie 5 tygodniowego cyklu #1.

Jabłczan kreatyny i gainer - podsumowanie 5 tygodniowego cyklu.

Jabł­czan kre­atyny i gainer, jedno z naj­po­pu­lar­niej­szych połą­czeń odży­wek, które przez osta­nie pięć tygo­dni gościło w moim „jadło­spi­sie”. Jakie przy­nio­sło efekty? Komu pole­cam, a komu bym odra­dził…


Od ponad dwóch lat nie sto­so­wa­łem żad­nej suple­men­ta­cji, to dłu­żej niż ist­nieje ten blog. M. in. dla­tego, ni­gdy nie poja­wił się tutaj wpis w tej tema­tyce. Teraz praw­do­po­dob­nie się to zmieni, bo pięć tygo­dni temu posta­no­wi­łem zaku­pić co nieco w celu popra­wie­nia formy. Efekt był na tyle pozy­tywny, że na pewno na tym nie poprze­stanę, ale o tym za chwile.

Zanim przejdę do kon­kre­tów, wspo­mnę jesz­cze kilka słów na temat mojego detoksu od suple­men­tów. Dwa lata temu sto­so­wa­łem róż­nego rodzaju odżywki na tyle czę­sto, że w pew­nym momen­cie rezul­taty, jakie miały one przy­no­sić były po pro­stu małe. Stwier­dzi­łem wtedy, że taki poziom, na jakim jestem, mogę utrzy­mać bez odży­wek. I to był wystar­cza­jący argu­ment.

Oczy­wi­ście nieco schu­dłem, siła tez spa­dła. Bio­rąc pod uwagę to, że nie mam zbi­lan­so­wa­nej diety, nie liczę kalo­rii, a mięsa jakże potrzeb­nego w tym spo­rcie, jadam mało co. To myślę, że nie było tak źle. Waga oscy­lo­wała w gra­ni­cach 80 kg, a siła w trzech naj­waż­niej­szych ćwi­cze­niach też nie była naj­gor­sza. W szczy­tach „detok­so­wej formy”: -wyci­ska­nie leżąc, ostat­nia seria 100x6; -przy­siady, ostat­nia seria 100x6; -mar­twy ciąg, ostat­nia seria 180x3.

Jakiś czas temu stwier­dzi­łem, że skoro od tak dawna nie bra­łem, żad­nych suple­men­tów, to teraz wła­ści­wie cokol­wiek kupię, powinno wystrze­lić mnie z butów. A jeśli się tak nie sta­nie, to raz na zawsze utwier­dzę się w prze­ko­na­niu, że za odżyw­kami stoi reklama, a nie dzia­ła­nie. I to ostat­nie zda­nie skie­ro­wane było przede wszyst­kim to tych wszyst­kich ety­kiet na pudeł­kach, mówią­cych o jakże nie­sa­mo­wi­tym dzia­ła­niu.

Tak więc zde­cy­do­wa­łem się na dwa pro­dukty: jabł­czan kre­atyny i gainer. Posta­wi­łem na znaną firmę, a dzięki alle­gro tro­chę zaosz­czę­dzi­łem. Za całość zapła­ci­łem coś koło 160 zł, nie pamię­tam dokład­nie.


Daw­ko­wa­nie kre­atyny przy­ją­łem sobie w dni tre­nin­gowe -9 kaps, w dni nietre­nin­gowe 6 kaps. Przy takim roz­kła­dzie pudełko wystar­czy na jakieś 5,5 tygo­dnia. Jak się można domy­śleć, jesz­cze ją mam.

Gainera nie roz­dzie­la­łem na dni tre­nin­gowe i nietre­nin­gowe. Codzien­nie wypi­ja­łem jeden kok­tajl z czte­rech mia­rek, czyli około 100 g odżywki. Paczka skoń­czyła się w poło­wie pią­tego tygo­dnia.
Ku mojemu zdzi­wie­niu efekty prze­ro­sły moje ocze­ki­wa­nia. Star­tu­jąc z wagą 79 kg, po pię­ciu tygo­dniach dobi­łem do 84 kg. Pięć kilo­gra­mów na plus to bar­dzo dobry wynik, choć oczy­wi­ście nie jest to czy­sta masa, ale tak to jest z gaine­rami. W tym momen­cie chciał­bym prze­strzec wszyst­kie osoby mające ten­den­cje do łapa­nia tłusz­czu, odżywki wysoko węglo­wo­da­nowe nie są dla Was. Ja jestem tzw. hard­ga­ine­rem i nie muszę się o to mar­twić. Zamiast gainera rów­nie dobrze mógł­bym użyć np. pącz­ków he he.
Obwo­dów nie mie­rzy­łem, ale jedne pęk­nięte spodnie i dru­gie, które ledwo zakła­dam, dają wyraźny znak, że o pro­gres w nogach nie muszę się mar­twić :)
Naj­cie­ka­wiej robi się w kate­go­rii „siła”. Że tak powiem, jest moc! Po czę­ści to zasługa tych 5 kg na plu­sie. Cho­ciaż widząc progres z każ­dym tre­nin­giem, mogę z prze­ko­na­niem przy­znać, że to efekt, który dała kre­atyna i świet­ny plan tre­nin­gowy!

Siła poszła prak­tycz­nie w każ­dym ćwi­cze­niu. Jak zwy­kle naj­wię­cej chyba przy klatce pier­sio­wej. Wyci­ska­nie na ławce pła­skiej pięć tygo­dni temu koń­czy­łem ze sztangą 100 kg x4, dziś to jest 110 kg x5. Przy­siady od jakie­goś czasu sta­ram się robić do samej ziemi, przed cyklem na 90 kilo­gra­mach nogi już mi się trzę­sły, teraz 100 nie robi pro­blemu. Mar­twego ciągu aktu­al­nie nie robię z powodu pospi­na­nych pro­stow­ni­ków grzbietu, ale wal­czę z tym i pew­nie nie­długo posta­ram się o jakiś życiowy rekord;)

Poni­żej kilka zdjęć zro­bio­nych w ostat­nim cza­sie.



Wczorajsze przysiady, 100 kg x6. Suwnica użyta z konieczności, jeśli macie wybór, unikajcie!




Mina może mówi co innego, ale te hantle (największe na siłowni) okazały się za lekkie :p



Naleśnik ze szpinakiem w sosie pomidorowym w Bioway, petarda! Polecam.



Wbrew ustaleniom Anny Lewandowskiej, owoce jadam o każdej porze dnia i nocy z resztą też.



Vege owsianka: płatki owsiane, woda, mleko sojowe, banany, masło orzechowe, karob, kaki, suszona żurawina, orzechy pecan, nasiona chia. 


2 komentarze:

  1. jak do tej pory jedyne info jakie miałem o jabłczanie kreatyny było ze stronki sfd http://www.sfd.pl/sklep/wiki/Jablczan_kreatyny.html ale tutaj widze że mocno rozwinąłeś temat :D generalnie forma i fotki kozak! dzieki za obszerną relacje z fotami - dobry motywator!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie że pomogłem, pozdrawiam ;)

      Usuń