2016/01/22

Niebezpieczeństwo w sporcie jest nieuniknione!

Niebezpieczeństwo w sporcie jest nieuniknione!

Nie­bez­pie­czeń­stwo w spo­rcie, sytu­acja nie­unik­niona. Cze­kają nas siniaki, kon­tu­zje, zła­ma­nia no i oczy­wi­ści rów­nież śmierć.

Czę­sto prze­glą­dam różne por­tale spor­towe i zauwa­ży­łem, że zawsze, kiedy poja­wia się arty­kuł opi­su­jący jakąś kon­kretną dys­cy­plinę spor­tową. To zawsze poja­wia się też komen­tarz, że ten sport to jed­nak tak śred­nio bez­pieczny i że lepiej nie pró­bo­wać. I żeby tego było mało, to na doda­tek ww. komen­tarz zbiera masę laj­ków.

Poniż­szy cytat doty­czy Squ­asha:
po pierwsze można konkretnie wyłapać z rakietki w ryło, a po drugie kolana mocno się rypią na parkiecie 
Po czę­ści gość ma racje, ale idąc tym tokiem myśle­nia, to:
-bie­ga­nie nie jest zbyt zdrowe, może znisz­czyć nam kolana, a jak się prze­wró­cimy, to kostka skrę­cona na bank,
-rower niby zdrowy, ale jak wpad­niemy pod samo­chód to śmierć na miej­scu i co gor­sza, rower na złom,
-siłow­nia, wia­domo, tony sprzętu, to nie może być bez­pieczne. Sztanga spa­da­jąca na stopę? Aż mi ciarki prze­cho­dzą.
-piłka ręczna teraz na cza­sie… agre­sywny sport, idąc przy­kła­dem Bie­lec­kiego, utrata oka, nie­zbyt miła sytu­acja.
-sporty walki, to zosta­wię bez komen­ta­rza,
-sporty moto­rowe, chyba też nie sko­men­tuję.


Pod­su­mo­wu­jąc, lepiej nie wycho­dzić z domu. Na fotelu przed TV jesz­cze nikt nie umarł, więc po co wysta­wiać się na nie­bez­pie­czeń­stwo?

Jacek Wal­kie­wicz kie­dyś na jed­nym ze swo­ich wykła­dów opo­wia­dał o tym, jak wziął udział w raftingu eks­tre­mal­nym. Jak sam powie­dział, nie musiał tego robić, ale w przy­szło­ści, na pyta­nie wnuka, -dzia­dek gdzie tam jesteś? Musiałby odpo­wie­dzieć, -dzia­dek zdję­cia robił.

Czas ucieka, życie prze­pływa nam mię­dzy pal­cami, na resztę odpo­wiedz­cie sobie sami…

0 komentarze:

Prześlij komentarz