2016/01/25

Trójmiejskie siłownie - Tiger Gym / Szadółki

Trójmiejskie siłownie - Tiger Gym / Szadółki

Tiger Gym to sieć klu­bów poroz­rzu­ca­nych po całym Trój­mie­ście, któ­rej wła­ści­cie­lem jest Dariusz Michal­czew­ski. Jedną z jego siłowni na gdań­skim Cheł­mie już testo­wa­łem, dziś przy­szedł czas na Gdańsk-Sza­dółki, czyli bar­dziej połu­dniowe regiony.

Tiger Gym Sza­dółki to siłow­nia sąsia­du­jąca z cen­trum han­dlo­wym Fashion House Outlet Cen­tre. We wszyst­kich klu­bach tej sieci ceny są takie same, mia­no­wi­cie mie­sięczny kar­net kosz­tuje 159 zł. Posia­da­cze kart Mul­ti­sport mogą być spo­kojni, można z nich korzy­stać.

Na star­cie zaczy­na­jąc od recep­cji i obsługi, nie ma do czego się przy­cze­pić. W chwili, gdy odwie­dzi­łem siłow­nie, mia­łem ze sobą spory kar­ton od kuriera. Popro­si­łem o prze­cho­wa­nie, nie było z tym pro­ble­mów. Pani nawet zaofe­ro­wała mi, abym paczkę prze­cho­wał w pomiesz­cze­niu pod klu­czem, a więc na razie dro­bia­zgi punk­tują;)


W szatni było już nieco gorzej. Rozu­miem, że spadł śnieg i piach się nosi, ale mimo wszystko pano­wał tam lekki syf. Wiel­kość sza­fek też mnie nie powa­liła, jak zwy­kle ledwo się zmie­ści­łem z ciu­chami. Plu­sem dla klub jest obec­ność mini SPA: sauny, leżaki, jakuzzi, tylko żeby się tam dostać, trzeba się tro­chę nacho­dzić i to w sąsiedz­twie sal fit­ness, co dla nie­któ­rych może być mało kom­for­towe.


Sku­pia­jąc się już na powierzchni tre­nin­go­wej i przy oka­zji wra­ca­jąc do sal fit­ness, to jest ich chyba ze cztery, co na pewno jest plu­sem. Strefa car­dio tro­chę cia­sna, ale jed­nak jest tam wszystko, co potrzeba, więc nie będę się cze­piał. Jeśli cho­dzi o maszyny to taki stan­dard bez więk­szych rewe­la­cji. Jedy­nie co mi się tak szcze­rze nie spodo­bało, to strefa z wol­nymi cię­ża­rami. Ogól­nie mało miej­sca, ale najbar­dziej w oczy rażą han­tle, wyglą­da­jące jak pla­stik wypeł­niony beto­nem…





Pod­su­mo­wu­jąc:

Sprzęt: 4

Szat­nia: 4

Prysz­nice, toa­lety, czy­stość: 3
Kli­mat, obsługa: 5

Cena: 4

Ocena ogólna 4 /6

1 komentarz:

  1. Jeżeli masz dość:
    - marnować cały dzień na wizytę u lekarza – zamiast umawiać się na określona godzinę
    - czekać kilka (czasem kilkanaście!) miesięcy na wizytę u lekarza specjalisty – zamiast otrzymać dostęp w ciągu kilku dni
    - prosić o skierowanie na badania lekarskie, na które i tak czekasz kilka miesięcy (czasem nawet lat!)
    - dowiadywać się o chorobach gdy są one w fazie zaawansowanej - zamiast profilaktycznie się badać.
    lub
    - płacić za każdą wizytę i każde badanie od stu do kilkuset złotych


    lekarz-na-abonament.pl

    OdpowiedzUsuń