2016/02/22

Armlifting i wyciskanie sztangi na ławce płaskiej, czyli sprawdzian siły podczas zawodów w Gdańsku.

Armlifiting i wyciskanie sztangi na ławce płaskiej, czyli sprawdzian siły podczas zawodów w Gdańsku.
Arm­li­fting i wyci­ska­nie połowy wagi swo­jego ciała na ławce pła­skiej. W tych dwóch dys­cy­pli­nach posta­no­wi­łem wystar­to­wać pod­czas zawo­dów odby­wa­ją­cych się wczo­raj w Gdań­sku.

Jeśli cho­dzi o wyniki, to w oby­dwu kon­ku­ren­cja upla­so­wa­łem się, gdzieś pew­nie w poło­wie stawki. Bar­dziej niż rywa­li­za­cja inte­re­so­wało mnie spraw­dze­nie samego sie­bie i zwy­kła cie­ka­wość ile jestem w sta­nie podnieść i wyci­snąć. Nie ma co ukry­wać, moty­wa­cja w trak­cie zawo­dów jest dużo więk­sza niż pod­czas tre­ningu.

Pierw­szą kon­ku­ren­cją było wyci­ska­nie połowy wagi swo­jego ciała na ławce pła­skiej. Począt­kowo się zmar­twi­łem, bo pod­czas waże­nia oka­zało się, że ważę nieco wię­cej niż myśla­łem (87 kg), co po podzie­le­niu na pół i przy­bli­że­niu do rów­nej cyfry dało 45 kg (waga sztangi), liczy­łem na mniej: ) Cel mia­łem taki, żeby zmie­ścić się w prze­dziale 60–69 powtó­rzeń. Chcia­łem mieć tą „szóstkę” z przodu, a na „sió­demkę” nawet nie liczy­łem. Osta­tecz­nie wyci­sną­łem sztangę 63 razy, trzech powtó­rzeń mi nie zali­czyli, ale i tak udało mi się zmie­ścić w obra­nym celu. Pod­su­mo­wu­jąc jestem zado­wo­lony z wyniku!
źr zdjęcia facebook.com/PucharDecathlonwsportachsilowych

Spraw­dza­li­ście się kie­dyś w tej kon­ku­ren­cji? Jakie macie wyniki, pisz­cie w komen­ta­rzach! Na koniec tylko dodam, że pierw­sze trzy miej­sca to wyniki po ponad 100 powtó­rzeń. Zwy­cięzca bodajże 115 ruchów.
Druga kon­ku­ren­cja to Arm­li­fting, czyli spraw­dzian siły chwytu. Jedną ręką sta­ramy się ode­rwać od ziemi jak naj­więk­szy cię­żar, modląc się jed­no­cze­śnie, aby dłoń się nie otwo­rzyła. Nie mia­łem poję­cia nawet w przy­bli­że­niu ile kilo­gra­mów jestem w sta­nie w podnieść, dla­tego cel obra­łem tro­chę strze­la­jąc i było to 100 kg. Osta­tecz­nie udało się ode­rwać od ziemi stos o wadze 150 kg i wię­cej już nawet nie chcia­łem pró­bo­wać ze względu na lek­kie uszko­dze­nie dłoni, odci­ski dały się we znaki.

Zwy­cięzca podniósł 190 kg, sam ważył około 140 kg i wyglą­dał jak Pudzia­now­ski za cza­sów Stron­gMan, więc moje 150 kg jak naj­bar­dziej mnie satys­fak­cjo­nuje. Pod­su­mo­wu­jąc, zachę­cam do bra­nia udziału w tego typu impre­zach. Jest to świetny spo­sób na spraw­dze­nie samego sie­bie!


Dla zain­te­re­so­wa­nych rela­cja zdję­ciowa z całej imprezy na FanPage Fit­nes­sLeon

0 komentarze:

Prześlij komentarz