2016/07/21

"Siła nawyku", czyli jak zautomatyzowane jest nasze życie.

"Siła nawyku", czyli jak zautomatyzowane jest nasze życie.

„Siła nawyku”, jak nie wpaść w wir tych złych manier i jed­no­cze­śnie, jak stwo­rzyć nowe, dobre zwy­czaje. Wszystko na pod­sta­wie praw­dziwych histo­rii, aby można było łatwiej sobie to wyobra­zić.

„Siła nawyku” Char­lesa Duhigg to książka, któ­rej prze­czy­ta­nie pierw­szych pięć­dzie­się­ciu stron zajęło mi jakieś pół roku. Gdy tylko bra­łem ją do ręki, to nagle wszystko dokoła mnie sta­wało się inte­re­su­jące, sku­tecz­nie odcią­ga­jąc od lek­tury. Zmie­niło się to kilka dni temu, gdy dosze­dłem do momentu, w któ­rym autor zaczyna opi­sy­wać różne ludz­kie histo­rie oparte na dzia­ła­niu nawy­ków. Nagle książka stała się bar­dzo inte­re­su­jąca, a stos kar­tek prze­le­ciał mi przez palce, nawet nie wiem kiedy.
Wska­zówka –> Reak­cja –> Nagroda
Powyż­szy sche­mat to moż­li­wie naj­prost­szy opis dzia­ła­nia nawyku. Co cie­kawe nie ma róż­nicy czy nasz zwy­czaj jest pro­sty, czy bar­dzo zło­żony, wzór jest zawsze taki sam.
Nawyki są to czyn­no­ści przez nas wyko­ny­wane bez żad­nego zasta­no­wie­nia się. Nasz mózg stara się zauto­ma­ty­zo­wać wszystko wła­śnie w postaci nawy­ków, ponie­waż w jakimś stop­niu odciąża to jego pracę. Gdy w naszej gło­wie zosta­łaby uszko­dzona część mózgu odpo­wie­dzialna za nawyki, z natłoku infor­ma­cji po pew­nym cza­sie po pro­stu byśmy zwa­rio­wali, czego z resztą praw­dziwy przy­kład opi­sany jest w tej książce.

W powyższej książce nie znaj­dziemy kon­kret­nego prze­pisu, jak two­rzyć nowe i zmie­niać stare nawyki, ponie­waż tych spo­so­bów jest tysiące. Dosta­jemy za to kil­ka­na­ście praw­dziwych histo­rii ludzi, mają­cych różne przyzwy­czajenia, zwy­czaje, nałogi, a także cho­roby. Na pod­sta­wie, któ­rych jeste­śmy w sta­nie bar­dzo dobrze zro­zu­mieć, jak one dzia­łają. Wie­dzę tę możemy wyko­rzy­stać w prak­tyce, więc jest to główny powód do pole­ce­nia tej książki każ­demu.
Co było powo­dem prze­gra­nia przez pewną kobietę dwu­stu pięć­dzie­się­ciu tysięcy dola­rów jed­nego dnia w kasy­nie. Jak to moż­liwe, że męż­czy­zna, który udu­sił swoją żonę, nie był tego świa­domy. A także jak sta­ru­szek potra­fił wyjść na spa­cer i wró­cić do domu, jed­no­cze­śnie nie potra­fiąc opi­sać, gdzie ten dom się znaj­duje, jak i rów­nież w ogóle nie pamię­ta­jąc, co robił przed minutą. „Siła nawyku” opi­suje histo­rie nie­zwy­kle cie­kawe i aż grze­chem byłoby ich nie poznać.




0 komentarze:

Prześlij komentarz